Dwa dni, siedemnaście godzin grania, trzysta osób szalejących w namiocie Silent Disco i mega kolejki pod wejściem sięgające dwustu osób - tak w liczbach możemy podsumować nasz weekend w Krakowie.
A jeśli chodzi o emocje - było NAJLEPIEJ. Poznaliśmy super ludzi, bawiliśmy się doskonale, a widok ludzi śpiewających i szalejących w zupełnie cichym namiocie był bezcenny.
Oto trochę naszych zdjęć z soboty i niedzieli:
I parę zdjęć znalezionych na stronach Gazety Wyborczej, Alter Artu i krakow.naszemiasto.pl
Sceny z Silent Disco zaczynają też wideo relację z Coke'a:













Brak komentarzy:
Prześlij komentarz